Historia Chaosa
Chaos to trafił do nas jako bardzo reaktywny i popędowy pies. Nie potrafił spokojnie iść na spacerze, cały czas ciągnął i rzucał się z prawa na lewo. W domu atakował koty z taką furią, że chodził po domu na zmianę z nimi - raz koty biegały wolno po mieszkaniu, raz pies, zmiana następowała co ok. 3 godziny. Było to ogromnie męczce i dla właścicieli, i dla zwierzaków. Każdą czynność jaką robił, robił na 200% - tyle tylko, że w większości były to zachowania niepożądane. Nie ma się też co dziwić - Chaos został adoptowany z fundacji, nie był nauczony poprawnych zachowań, więc prezentował te, których sam się nauczył - szczekanie, ciągnięcie i ogólną reaktywność.
Chaosik był u nas na resopsializacji 2,5 miesiąca. W tym czasie w końcu się zatrzymał i zwolnił tempo życia. Zobaczył, że nie każdy pies chce go zjeść, a i nawet pieski potrafią być fajne i ciekawe. Wprowadziliśmy mu klatkę kennelową, żeby chłopak mógł odpoczywać oraz sygnał do nagrody (kliker), aby wiedział, kiedy robi coś dobrze. Za pomocą tegoź właśnie klikera i zbudowanej motywacji nauczyliśmy go prawidłowej komunikacji z przewodnikiem na smyczy, ale i również z innymi pieskami. Pomagali nam w tym jak zawsze Dolar, Dante i najmniejsza Puma, oraz pieski przychodzące na zajęcia. Brak odpowiedniej pracy na codzień sprawił, że chłopak się trochę pogubił i tkwił w tym stanie dłuższy czas. Chaosik ma także podstawy, które dają mu wstęp do magicznego świata noseworku, w którym będzie naprawdę dobry (dzięki połączeniu cech jego charakteru) - ale trzeba go powoli wszystkiego nauczyć.
Odbyliśmy też wizytę domową, aby wytłumaczyć Chaosowi, że koty w jego domu nie są zwierzyną łowną, lecz pełnoprawnymi członkami stada.
Reaktywność to nie wada, lecz zaleta - ale tę energię trzeba umieć ukierunkować.
Gratulujemy Monice i Mikołajowi postępów i świetnej roboty!
Zobacz filmik podsumowujący historię Chaosa na naszym Instagramie.

.avif)









